Dni pachnące magnolią
Dni w Luizjanie pachną magnolią, kreolską kuchnią i marzeniami o uczuciu, które rozkwitło niespodziewanie i dało siłę, by zmieniać świat na lepszy…
WYSYŁKA ZAMÓWIONYCH EGZEMPLARZY PO 22.07.2026 R.
Opis
Opinie
WYSYŁKA ZAMÓWIONYCH EGZEMPLARZY PO 22.07.2026 R.
Wiktoria Gische, Dni pachnące magnolią
Dni w Luizjanie pachną magnolią, kreolską kuchnią i marzeniami o uczuciu, które rozkwitło niespodziewanie i dało siłę, by zmieniać świat na lepszy…
Życie Anny Marii Rostow od najmłodszych lat osnute jest rozstaniami i tęsknotą. Kiedy jej rodzina wyjeżdża do Moskwy, gdzie ojciec Rosjanin robi karierę wojskową, ona zostaje z dziadkami w dworku w Pieścidłach. Lata później z powodu zaangażowania w antycarskie manifestacje dziewczyna musi uciekać z Polski, by uniknąć surowej kary. Kolejnym przystankiem w jej podróży okazuje się Nowy Jork – miasto, które wita ją nowymi nadziejami i miłością wicehrabiego Tornhilla. Wkrótce jednak babka Elwira podejmuje decyzję o wyjeździe do krewnych, którzy mieszkają w Luizjanie.
Początkowo wszystko wydaje się inne niż w ojczyźnie Anny, a los pracujących na plantacji niewolników momentalnie budzi jej sprzeciw. Przewodniczką po fascynującym i niekiedy niepokojącym amerykańskim świecie staje się jej nowa przyjaciółka – Dolly Adams. Dzięki tej znajomości kolejne tygodnie byłyby pewnie pasmem zachwytów, gdyby nie pewien przystojny młody mężczyzna o chmurnym spojrzeniu i mrocznych tajemnicach. Dopiero gdy Anna poznaje Michaela bliżej, zyskuje pewność, że chciałaby zbudować z nim swój nowy dom na obcej ziemi. Wkrótce dochodzi jednak do bratobójczej wojny, a nieco później z Luizjany docierają do Anny wieści straszniejsze niż obrazy, których naoglądała się jako pielęgniarka na polach bitew…
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.
Wystaw opinię o produkcie
Pliki do pobrania
Pobierz fragment książki w formacie epub
Pobierz fragment książki w formacie mobi